Wiedźmińskie

Siedliszcze

The Witcher 3: The Sands of Ofir – fanowski artbook przedstawiający pomysł na kolejny dodatek

WITCHER_3_THE_SANDS_OF_OFIR

Jeżeli zakochani jesteście jednocześnie w Wiedźminie oraz tureckich telenowelach to mamy dla was świetne informacje. Rosyjska studentka Alexandra Tokaryuk przygotowała cały album artów, które przedstawiają ciekawy koncept na kontynuację przygód Białego Wilka pod tytułem The Sands of Ofir

W założeniach Rosjanki akcja dodatku miałaby zostać umiejscowiona po zakończeniu głównej linii fabularnej Krwi i wina. Odpoczywający od trudów wiedźmińskiego fachu Geralt miałby być zmuszony do stawienia się w Ofirze i spotkania się z sułtanem, któremu nieszczęśliwie zabił syna w Sercach z kamienia. W celu uniknięcia śmierci Biały Wilk musiałby znaleźć osobę na dworze sułtana, która była współodpowiedzialna za śmierć dziedzica Ofiru.

Artbook przygotowany przez autorkę wygląda jakby wyszedł wprost spod rąk concept artystów CD Projektu. Alexandra Tokaryuk wprowadza nas w swój rozbudowany i malowniczy pomysł zaczynając od ukazania ekwipunku, przechodząc przez nowe postacie i potwory, a kończąc na bajecznie wyglądających lokacjach. Całość silnie bazuje na państwach Bliskiego Wschodu, ottomańskim imperium oraz arabskiej mitologii. Wygląda to naprawdę wspaniale, ale…

No właśnie, ale. Jeśli już tak gdybamy to zastanówmy się, czy wizja Tokayruk mogłaby się sprawdzić jako rzeczywisty dodatek. Wygląda ona bardzo atrakcyjnie i zapewniłaby zapewne powiew świeżego, pustynnego powietrza. Tylko czy do tego wszystkiego pasuje nam zmęczony już wiedźmiństwem i znużony politycznymi gierkami Biały Wilk?  Nawet jeśli zignorujemy jego wyczerpanie to w moim osobistym przekonaniu sam klimat lokacji gryzłby się nieco z osobowością Geralta. Już w Toussaint można było zauważyć wyraźny kontrast pomiędzy uosabiającym „barbarzyńską” Północ wiedźminem, a bajkowym księstwem Anny Henrietty, co mogło grozić kryzysem tożsamości Białego Wilka. Moim skromnym zdaniem naszemu wiedźminowi w jeszcze bardziej egzotycznej krainie mogłoby się nieco poprzewracać w głowie.