Wiedźmińskie

Siedliszcze

Na szlaku #4 – Najlepsze zadania poboczne Wiedźmina 3

Na szlaku #4 Najlepsze zadania pobocze

Pora na kolejną część naszego cyklu Na szlaku. Ponownie wspomnieniami wrócimy do ostatniej części przygód Białego Wilka. Tym razem jednak na warsztat wzięliśmy najlepsze zadania poboczne Wiedźmina 3.

Wiedźmin 3: Dziki Gon to RPG z najlepszymi zadaniami pobocznymi, które nie robią z gracza kuriera. Są rozbudowane fabularnie i niejednokrotnie przedstawiają niezwykłe historie, które zapadły w pamięć bardziej niż główne wątki niektórych gier. Poniżej znajdziecie nasze typy najlepszych zadań pobocznych Wiedźmina 3.

Poprzednia część cyklu: Na szlaku #3 – Co nam się nie podoba w Wiedźminie 3?

redakcja-gerwant

Gerwant

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Mysia wieża

Na szlaku #4 - Najlepsze zadania poboczne

Redzi w zadaniu Mysia wieża zawarli wszystko co powinno znaleźć się w historii osadzonej w wiedźmińskim uniwersum. Mamy więc niesamowicie ponurą, spowitą w mgle i oparach zarazy wyspę Kłomnicę obciążoną silną klątwą. Mamy też początkowo niejasny zarys fabuły, który wraz z kolejnymi wydobywanymi od uwięzionych na wyspie dusz informacjami zaczyna się przedstawiać coraz bardziej tragicznie. Sama historia wymordowanej przez głodnych chłopów, a następnie zjedzonej przez szczury rodziny barona Wszerada była do tego jawnie inspirowana legendą o królu Popielu. Ten polski pierwiastek idealnie wkomponował się w całą resztę nadając opowieści  swojskiego akcentu.

Na pochwałę zasługuje również wątek miłosny Grahama i nieżyjącej Anabelle. Przewrotność upiora dziewczyny mogła w ciekawy sposób zmienić bieg wydarzeń i doprowadzić do zakończenia jakiego nawet się nie spodziewaliśmy. Jak się później jednak okazuje w tej historii nie ma miejsca na szczęśliwe zakończenie, co sprawia, że jeszcze jakiś czas po odpłynięciu z Kłomnicy towarzyszy nam uczucie moralnego niepokoju.

Jak kot z wilkiem

Zadanie Jak kot z wilkiem znalazło się tutaj głównie z dwóch powodów. Po pierwsze misja ta w bardzo ciekawy sposób nawiązywała do ostatnich kart najnowszej powieści Andrzeja Sapkowskiego – Sezonu burz. Autor książki postanowił w niej rozwinąć mało dotychczas znany temat wiedźminów ze szkoły Kota. Członków tego cechu przedstawił jako bezwzględnych sadystów, którym nieudane mutacje mocno nadwyrężyły psychikę. Redzi postanowili pójść tym śladem i postawili na drodze Białego Wilka Gaetana – kolejnego wykolejeńca z medalionem Kota, który wymordował prawie całą wieś, po tym jak jej starszyzna próbowała go zabić, by wymigać się od zapłaty.

I tutaj  przejdę do drugiego powodu, czyli świetnie skonstruowanego tła fabularnego oraz trudnego dylematu moralnego. Rannego Gaetana spotykamy krótki czas po dokonanej przez niego rzezi. Plamy krwi pomordowanych wieśniaków ledwo co zdążyły na nim zaschnąć. Możemy dokonać wyboru – zabić go, bądź puścić wolno. Z jednej strony zła sława Kotów powinna dać nam do myślenia, że to nie był pewnie pierwszy, ani ostatni taki incydent. Z drugiej strony wieśniacy chcieli go wykpić na pieniądze, a gdy to zawiodło posunęli się nawet do próby zabójstwa. Gaetan jednak nie poprzestał na obronie własnej i zamordowaniu napastników, uniesiony furią i gniewem wyrżnął całą wieś – również kobiety i dzieci (oszczędził jedynie jedną dziewczynkę). Ku pozostawieniu go żywym skłaniał jednak fakt, że sam Geralt świętym nie był i nie tylko utopce zabijał. Do tego pisaną, czy też niepisaną zasadą było, iż wiedźmini nie powinni krzyżować ze sobą mieczy. Muszę przyznać, że wybór ten był jednym z trudniejszych w całej grze.

Krew i Wino

Pieśń rycerskiego serca

krew-i-wino-recenzja-004

Do zadania zleconego przez Guillaume’a z początku podchodziłem sceptycznie. Nie dość, że rycerz wydawał mi się być nadętym kretynem, to na dodatek wizja Geralta w pełnej płycie walczącego na arenie niezbyt przypadła mi do gustu. Po pewnym czasie okazało się jednak, że za niepozornym turniejem (bogatym bądź co bądź w liczne nawiązania do Sagi) stoi poruszającą historia Vivienne dotkniętej klątwą, na skutek której przemieniała się co noc w wilgę. Zachwycił mnie już sam projekt zaklętej postaci dziewczyny, który wyszedł Redom obłędnie. Twórcy po raz kolejny pokazali także swój kunszt w prowadzeniu narracji i budowaniu klimatu. Opowieść Vievienne o klątwie połączona z rozświetloną księżycem polaną i pięknym motywem muzycznym sprawiła, że poczułem magię tego miejsca i zapomniałem na chwilę, że to tylko gra.


redakcja-zireaelZireael

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wybraniec bogów

Jedno z mroczniejszych zadań w podstawowej wersji gry oferujące świetnie opowiedzianą historię. Poza tym przedstawia nowy rodzaj upiora, a właściwie demona – hima. Jest to chyba najciekawsza forma potwora, z którą przyjdzie się zmierzyć. Pomimo tego (a może właśnie dlatego), że nie posiada on własnej fizycznej postaci, wzbudza większy lęk niż jakakolwiek ucieleśniona forma potwora. Jego wpływ na ludzki umysł jest fascynujący, a metody pozbycia się demona są dodatkowym atutem zadania. Tym bardziej, że wybór jednej z nich należy do gracza. Ciężka, ponura i gęsta atmosfera questa odrobinę rzednie dzięki rozmowom z Cerys o Yennefer. Wybraniec bogów to kwintesencja talentu quest designerów CD Projekt RED.

Ostatnie życzenie

Najlepsze zadania poboczne Wiedźmina 3

Tego zadania chyba nie trzeba nikomu przedstawiać z dwóch powodów. Nie można go przeoczyć, a poza tym swoje korzenie ma w opowiadaniu o takim samym tytule. Liczba nawiązań do historii kiedy Geralt poznał Yennefer i sposób ich przedstawienia jest niesamowita. Growa wersja czarodziejki idealnie pokrywa się z pierwowzorem z kart Sagi. Dlatego też quest ten sprawiał wrażenie, jakby był żywcem wyjęty z książek. Niepewność związana z motywacją postępowania Yennefer, jej zachowanie w stosunku do Geralta oraz dialogi między tą dwójką sprawiły, że Ostatnie życzenie stało się jednym z moich ulubionych zadań pobocznych.

Śmiertelne grzechy

Jeżeli Geraltowi kiedykolwiek znudzi się polowanie na potwory, to bez problemu może przejąć interes Raymonda Maarloeve. Rozwiązanie zagadki morderstw w Novigradzie będzie służyć za curriculum vitae. Najciekawszym aspektem tego zadania jest to, że można je zepsuć. I to w bardzo prosty sposób, gdyż osobiste pobudki kierujące graczem, chęć zemsty mogą przysłonić zdroworozsądkową i chłodną ocenę sytuacji. Opowieść jest genialnie poprowadzona i przedstawiona. Dzięki temu naprawdę można się poczuć jak detektyw – zbieranie dowodów, przeprowadzenie sekcji zwłok, rozmowy ze świadkami. CSI: Kryminalne zagadki Novigradu – to mógłby być hit.

Krew i Wino

O czym szepczą grzyby

Zadania poboczne w dodatku Krew i Wino charakteryzują się znacznie lżejszym klimatem i większymi dawkami humoru. O czym szepczą grzyby stanowi tego najlepszy przykład. Nie dość, że ukochana Płotka przemówiła do Geralta, to jeszcze jakim głosem, a właściwie czyim. Wojciech Mann przyznał, że nigdy koniem nie był, więc jego występ w Krwi i Winie to w zasadzie debiut, za który należą mu się ogromne gratulacje. Scenarzyści przygotowali na to zdarzenie wyśmienite i prześmieszne dialogi, tak jakby sam fakt rozmowy z Płotką nie wystarczył. To zadanie poboczne należy z pewnością do najśmieszniejszych.

Bohater narodowy

Najlepsze zadania poboczne Wiedźmina 3

Śmiechom i dokazywaniom nie było końca – takie rozrywki zapewnili twórcy Krwi i Wina. Można by rzec, że to zadanie to niezłe jaja. Chyba żaden z graczy nie podejrzewał, że kiedykolwiek będzie badać wiedźmińskimi zmysłami miejsce kastracji oraz wyruszy na poszukiwania przyrodzenia. Wbrew pozorom sprawa jest naprawdę poważna, ponieważ Reginald to bohater narodowy, a na jego jajach wisi cała gospodarka turystyczna Beauclair. Praca kamery w tym queście to mistrzostwo świata, a powaga Geralta zasługuje na jakieś odznaczenie.

Klient ma zawsze rację

Kolejny przykład ogromnego poczucia humoru twórców. Z Sagi i gier wiemy, że Geralt potrafi sobie poradzić nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach. Jednak wizyta w banku odrobinę przerosła jego umiejętności oratorskie, jak i wyczerpała ograniczone dozy cierpliwości. Chyba pierwszy raz można podziwiać wiedźmina w okolicznościach, w których nie czuje przewagi i na które nie ma większego wpływu. Poza tym quest w komiczny sposób pokazuje urzędowe realia, z którymi Polacy muszą mierzyć się na co dzień. Bądź bohaterem we własnym urzędzie…