Wiedźmińskie

Siedliszcze

Na szlaku #2 – Najciekawsza postać kobieca

Najciekawsza postać kobieca

Najwyższy czas na kolejną, a mianowicie drugą część naszego cyklu Na szlaku. Dzień Kobiet już dawno za nami, ale nie przeszkadza to, by kolejnym tematem były właśnie postacie kobiece w Wiedźminie 3. Która z pań zapadła Wam w pamięć i dlaczego? Podzielcie się z nami swoimi opiniami. Tylko bez walki pomiędzy team Yen i team Triss, bardzo Was proszę. 😉 

Na szlaku #2 – Najciekawsza postać kobieca

redakcja-zireaelZireael

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Yennefer z Vengerbergu

 

Jedną z zalet Sagi Sapkowskiego oraz gier CD Projektu jest pokazanie siły kobiet. To jeden z kilku powodów, dla których wciągnęłam się w świat wiedźmina. Długo zastanawiałam się nad wyborem postaci kobiecej z podstawowej wersji gry, byłam rozdarta między Yen, a Ciri. Ostateczny wybór padł na czarodziejkę z Vengerbergu, gdyż to właśnie jej kreacja w grze zrobiła na mnie największe wrażenie. Redzi naprawdę się postarali tworząc jej postać. Gdy usłyszałam, że w trzeciej części Wiedźmina ma pojawić się Yennefer, to jednocześnie ogarnęły mnie radość i lekkie przerażenie. Tymczasem ukochana Geralta zarówno pod względem wizualnym, jak i dźwiękowym wypadła fantastycznie. Co jednak najważniejsze, jej charakter został oddany idealnie dzięki genialnym dialogom. Tak właśnie wyobrażałam sobie Yen – sarkastyczna, charakterna, silna, skłonna do poświęceń dla najbliższych, najlepsza w swoim fachu. Na pewien pokręcony sposób jest to dla mnie ideał kobiety. Warto również wspomnieć o jej relacji z Geraltem. Ze względu na sporą ilość nowych graczy, którzy nie mieli kontaktu z Sagą, martwiłam się o to, jak przedstawione zostanie uczucie łączące czarodziejkę i wiedźmina. Ten aspekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania – ich utarczki słowne, rozmowy z podtekstami, a przede wszystkim zadanie Ostatnie życzenie sprawiły, że ich związek jest jednym z najpiękniejszych i zarazem najdziwniejszych, które znam z literatury, kinematografii, czy gier.

Serca z Kamienia

Shani

Najciekawsza postać kobieca

W przypadku pierwszego dodatku do Dzikiego Gonu mój wybór padł na Shani. Rudowłosa lekarka, tak bardzo różniąca się od Yen, skradła moje serce. Po pierwsze, niezwykle miło było ją ponownie spotkać, chociaż okoliczności mogłyby być bardziej sprzyjające. A po drugie jest to kolejna postać z Sagi, które znalazła swoje lustrzane odbicie (pun intended) w grze. Dzięki Sercom z Kamienia lepiej zrozumiałam, dlaczego w Sadze Shani nigdy nie wyszła za mąż. Bardzo spodobało mi się, że twórcy pozwolili sobie na przedstawienie odrobiny przeszłości lekarki, której w książkach Sapkowskiego nie znajdziemy. Ponadto rudowłosa medyczka zyskała moje uznanie, podziw wręcz, za cierpliwość i łagodność w stosunku do Witolda von Everec. Ogromny szacunek dla Shani, że nie wybuchnęła, ani nie przeszła do rękoczynów podczas namolnych zalotów brata Olgierda. Ja na pewno bym nie wytrzymała… 😉

Krew i Wino

Syanna

Podobnie jak z podstawową wersją gry, również w tym przypadku miałam dylemat co do wyboru najlepszej postaci kobiecej. Wahałam się pomiędzy Xsiężną Anną Henriettą, a Syanną i mój głos oddałam czarnowłosej siostrzyczce. Dlaczego? Anariettę polubiłam pomimo tego, że w Sadze była niezwykle irytująca, a to oznacza, że twórcy popełnili po drodze błąd w kreacji bohaterki. Z kolei Sylvia Anna to postać stworzona od podstaw, specjalnie na potrzeby gry i pod tym względem wyróżnia się w moim zestawieniu. Zdaję sobie sprawę, że większość graczy za nią nie przepada. Ale jak już wspomniałam w recenzji Krwi i Wina, to właśnie do niej poczułam większą sympatię niż do Dettlaffa. Miała charakterek, owszem, ale czemu się dziwić? Oczywiście nie pochwalam jej wyboru co do ostatniej ofiary, jednak warto spróbować zrozumieć jej postawę, a przynajmniej poznać jej pobudki. Lubię niejednoznacznych bohaterów, a Syanna bez wątpienia się do takich zalicza. Poza tym bije od niej sarkazmem, a takie poczucie humoru najbardziej mi odpowiada. Ponadto ciemna strona mocy była zawsze wydawała się bardziej kusząca…


redakcja-lukaszinhoLukas777

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Keira Metz

 

Wybór postaci kobiecej z podstawki był szczerze pisząc dość trudny. Początkowo chciałem podejść do sprawy przez pryzmat mojego własnego poprowadzenia historii jako książkowy Geralt i iść za głosem serca (wybacz Yen), lecz z drugiej strony postanowiłem wziąć pod uwagę po prostu wrażenia, jakich dostarczyła mi gra. Tak więc pani z pieprzykiem w miłym dla oka miejscu wygrywa plebiscyt. Keira Metz to postać, którą dość szybko polubiłem, chociaż ciągle coś mi podpowiadało, że w jej głowie kroi się misterna intryga. Przez sporą część wątku głównego w Velen wyruszamy z Keirą na rozmaite misje, a momenty dla nas niebezpieczne przeplatane są pikantnymi komentarzami czarodziejki oraz wieloma zabawnymi sytuacjami. Keira to kobieta podstępna, a dążąc do swoich celów bez skrupułów posługuje się innymi, lecz z drugiej strony potrafi wzbudzać sympatię i być lojalną. W swoim postępowaniu bywa niezwykle prowokująca i uwielbia zgrywać damę w opałach, co również przedstawiono, momentami w iście komiczny sposób. Wątek Keiry w fabule Dzikiego Gonu okazał się niespodzianką, wypadając całkiem interesująco.

Serca z Kamienia

Iris von Everec

Najciekawsza postać kobieca

Serca z Kamienia to dla mnie osobiście najlepszy epizod opowiadający o przygodach Geralta, jaki kiedykolwiek powstał, biorąc również pod uwagę dzieła Andrzeja Sapkowskiego. Swego rodzaju kręgosłupem dla scenariusza dodatku jest wątek Iris von Everec, żony Olgierda. W tym przypadku mamy do czynienia z bardzo smutną opowieścią o miłości tych dwojga, a sama Iris i podróż w jej psychikę, to coś, co potrafi zapaść w pamięć. Iris poznajemy głównie przez pryzmat jej wspomnień przenosząc się do „Namalowanego Świata”, powstałego właśnie z nich. W ten sposób krok po kroku odkrywamy jej osobowość, momenty gdy była jeszcze szczęścliwa oraz początek załamania nerwowego. Pomysł na prezentację tej postaci graczowi to coś niepowtarzalnego, a sama Iris, mimo że jej historia to dość ponury i przygnębiający fragment fabuły, znacznie się wyróżnia ponad wieloma postaciami kobiecymi z podstawowej wersji gry. Przedstawiony wątek okazał się bardzo naturalny i ludzki, dzięki czemu opisywana postać jest wyrazista w odbiorze. Bez wątpienia na odbiór wpłynął również sam motyw sztuki i malarstwa. Był on akcentowany już przy pierwszym spotkaniu z Olgierdem, a przy poznaniu Iris, kobiety o duszy artystki, stał się głównym narzędziem podczas budowania zarówno scenariusza, jak i atmosfery, co chwilami miało wręcz upiorny wydźwięk.

Krew i Wino

Anna Henrietta

Księżna Toussaint była dla mnie jedną z najbardziej wyróżniających się postaci w całym wątku przedstawionym w Krwi i Winie, a zdecydowanie najciekawiej napisaną w nim postacią kobiecą. Scenarzystom dodatku udało się stworzyć osobowość niesamowicie złożoną. Urodziwa dama władająca beztroskim księstewkiem w wielu momentach doskonale eksponuje jego największe przywary, co powodowało, że czasami korciło mnie by jej dopiec, do czego deweloperzy sprytnie prowokowali podsuwając graczowi odpowiednie kwestie dialogowe. Z drugiej jednak strony, zupełnie niespodziewanie, Henrietta potrafiła zaserwować błyskawiczny przeskok z kapryśniej księżnej chodzącej z uniesioną głową, w oddaną towarzyszkę, nawet w niebezpiecznych misjach jakie postawiono przed Białym Wilkiem. Wprawiała tym w osłupienie wiedźmina, całe swoje dworskie otoczenie, jak i gracza. Księżna przejmowała inicjatywę, a sam Geralt ledwo mógł nadążyć za jej zdecydowanymi działaniami. Wiedźmin jednak nie miał na co narzekać, bowiem zostając nieco z tyłu, wszelakie widoki również miał przednie. W odbiorze tej postaci możemy doświadczyć bogatego wachlarza emocji, od irytacji i zażenowania, po komizm wielu scen, zaskoczenie, czy też czystą sympatię do Jaśnie Oświeconej. Jej poczynania są nieprzewidywalne, a co za tym idzie, interesujące w poznawaniu.


redakcja-gerwantGerwant

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Yennefer z Vengerbergu

 

Zarówno w Sadze jak i w grach kobiety odgrywają jedną z ważniejszych ról w wiedźmińskim świecie. Nie inaczej jest w trójce, przez którą przewija się cała masa żeńskich postaci intrygujących charakterem, intelektem, wpływami, czy chociażby urodą. Dla Geralta, jak wiadomo, liczą się mimo wszystko tylko dwie panie, które trudno by było pominąć w tym zestawieniu. I choć obie kreacje zapadły mi w pamięć, to finalnie postanowiłem wybrać czerń pachnącą bzem i agrestem. Redzi, mimo moich początkowych obaw, zaskakująco wiernie przenieśli do gry czarodziejkę z prozy Sapkowskiego. Podobnie jak w Sadze Yen jest tu chłodna, wykalkulowana, tajemnicza i z pozoru okrutna. Cele stawia sobie klarowne, a do nich samych dochodzi po trupach nie licząc się z innymi i stwarzając sobie przy tym coraz to nowych wrogów. Yennefer mogła by się przez powyższe cechy wydawać postacią antypatyczną i pozbawioną uczuć, ale cel jaki sobie obiera w Dzikim Gonie (a wcześniej w Sadze) pozwala zrozumieć decyzje i środki jakie podejmuje. Matczyna miłość, którą żywi do Ciri jest w stanie przysłonić nam dużą część jej niemoralnych czynów, co pokazuje jak wiarygodną więź emocjonalną twórcy zbudowali pomiędzy tymi postaciami. Ale przecież nie tylko z Ciri Yennefer łączą silne uczucia. W Dzikim Gonie możemy finalnie być świadkami funkcjonowania trudnej, a przy tym głębokiej relacji na linii Geralt – Yennefer. Nietrudno zauważyć, że Yennefer jest dla wiedźmina momentami po prostu oschła, ale kiedy już przebrniemy przez pierwsze, nieprzyjemne warstwy czarodziejki, to dotrzemy do jej ciepłego wnętrza, które Yennefer rezerwuje wyłącznie dla najbliższych. Tym bardziej jestem wdzięczny Redom za zadanie „Ostatnie życzenie”, które porządnie wynagrodziło mi dochowanie wierności czarnej. I mimo, że dubbing wybranki Geralta miejscami mógłby być nieco lepszy, a ona sama momentami wydaje się być trochę przerysowana, to nadal uważam, że to jedna z lepiej wykreowanych (a może raczej przetworzonych) przez Redów postaci. Jeszcze jakby miała prawdziwie kręcone loki…

Serca z Kamienia

Shani

„Serca z Kamienia” nie obfitują tak bardzo w ważne kobiece role jak robi to podstawka, czy choćby Krew i Wino. Nie znaczy to jednak, że nie ma pośród czego wybierać, bo zarówno Shani jak i Iris von Everec są istotne dla fabuły, a przy tym zostały świetnie zaprojektowane. I choć historia tej drugiej wydała mi się nader poruszająca, to zdecydowałem się na rudą medyczkę, która przez pryzmat długości znajomości jest mi o wiele bliższa. Shani robi w „Sercach z Kamienia” za znakomitą towarzyszkę, której sama obecność wyzwalała we mnie jakieś takie pozytywne odczucia. Jest to zasługa nie tylko jej młodego, wesołego usposobienia (które tak kontrastuje z Geraltem), ale również ładunku nostalgii noszonego przez Shani jeszcze od Sagi. Wątek Witolda von Evereca dużo by stracił bez pogody ducha oraz niewymuszonego wdzięku rudej przyjaciółki Geralta. Cały występ Shani w Sercach z Kamienia się zresztą doskonale broni i w żadnych wypadku nie wygląda na nieprzemyślane spełnienie fanowskich zachcianek.

Krew i Wino

Płotka

Najciekawsza postać kobieca

Dodatek Krew i Wino na brak ciekawych postaci kobiecych narzekać nie może. Jest tu absurdalnie infantylna Anna Henrietta, niesamowicie denerwująca Syanna, nieszablonowo nieszczęśliwa Vivienne oraz intrygująco niebezpieczna Oriana. Mimo takiego pola do wyboru ja postawiłem na Płotkę – trzecią najważniejsza kobietę w życiu Geralta. Bo Płotka w przeciwieństwie do Anny Henrietty nie każe mnie ściąć za kawał (całkiem śmieszny zresztą) o wyżle. Bo Płotka w przeciwieństwie do Syanny nie pójdzie w tango z wampirem z czystego wyrachowania, by potem przyczynić się do rzezi w Beauclair. Płotka w końcu nie jest krwiożerczym monstrum rozlubowanym w dzieciach. Bo Płotka cierpliwa jest, łaskawa jest. Płotka nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą. Nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego. Nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. I chociaż czasem mnie nie posłucha, nie pokona niskiego murku lub postanowi strzelić mnie z kopyta w trakcie wali to nic to, nic to. Podejrzewam, że jej charakter i tak jest łatwiejszy niż Yennefer, czy Ciri.

  • Jarosław

    #teamwiedźmyzkrzywuchowychmoczarów

    • Zireael

      Tego jeszcze nie widziałam. Ale co kto lubi, kim jestem, żeby osądzać. 😛

      • Jarosław

        Taki tam żarcik.

  • lukas

    hahah opis Płotki cudo. Wszystkie wykreowane postaci mają w sobie coś , jakąś iskierkę która sprawia, że wybór staje się trudny. Gdybym miał wybrać jedną wolałbym nie wybierać żadnej. Z całą pewnością uwielbiałem sceny z Ciri, Shani, Orianą.

  • mateusz

    ja sie pytam co z filmem Baginskiego wiecie cos moze?

    • Gerwant

      Nie za wiele. Prace chyba stoją w miejscu, a przynajmniej nie dzieje się nic konkretnego. Z tego co pamiętam to były jakieś pogłoski o problemach natury prawnej. Być może cały czas trwają jeszcze negocjacje? Obsady nadal nie ma. Optymistycznie patrząc film pojawi się 2019 roku, albo i to nie. Może prędzej się doczekamy Cyberpunka, albo nowego Wiedźmina.

      • Kapciu_W3_fan

        Film należało zrobić gdy temat Wiedźmina był jeszcze gorący.
        Teraz gdy Hype już się skończył, obawiam się że inwestor może nie wyłożyć kasy bo uzna że się już nie opłaci. Wolałbym żeby ta produkcja nie była zrodzona w bólu po kilku latach cięcia kosztów i robienia na siłę. Bądźmy dobrej myśli, Bagiński chyba ostatnio zaangażował się w produkcję Legend Polskich Allegro, które swoją drogą też mozolnie wychodzą.

        • Szymon Kowalczyk

          O filmie faktycznie jest cicho, ale nie sądzę, że temat wiedźmina jest już „zimnym kotletem”, którego na siłę trzeba by teraz odgrzać. Widać po spekulacjach na różnych forach, że gracze liczą na kontynuację serii i każde zamieszanie wokół uniwersum od razu spotka się z zainteresowaniem. O przyczynach zastoju w realizacji filmu możemy tylko gdybać. Najbardziej bałbym się takiego cichego zaniechania projektu (ze względów , np. finansowych lub prawnych), gdyż to może zrazić ludzi do przyszłych produkcji Bagińskiego.

          • Kapciu_W3_fan

            Mamy już odpowiedź na to czemu tak przycichło. Będzie serial zamiast filmu. A że moda na seriale jest coraz większa a Netflix wyrasta na coraz potężniejszą markę, możemy być pewni że temat wieśka nie ucichnie.
            Może planują uczynić z Wiedźmina konkurencję dla HBO i Gry o Tron.

  • Jarosław

    Cyberpunk 2077 ma (być może) problemy, Gwint (chyba) zmierza na iOS-y i Androida.

    Info: https://www.cdaction.pl/news-49414/cyberpunk-2077-ma-byc-moze-problemy-gwint-chyba-zmierza-na-ios-y-i-androida-.html

  • Jarosław

    Komuś udało się odpalić Wiedźmina 3 w 8K, 60 klatkach i detalach ultra.

    Info: https://www.cdaction.pl/news-49581/wiedzmin-3-w-8k-60-klatkach-i-detalach-ultra-prosze-bardzo-wideo-.html

    • Darkdarius

      Na pewno nie mnie na moim kompie XD

    • Christoph

      4 spięte Titany? Łomatkobosko!

    • Stary Wąż

      Tak czy tak trochę śmieszne. Jedno lepiej drugie gorzej. Pamiętam jak odpaliłem W1 na nowym sprzęcie zakupionym pod W3, żal, rozpacz i rozczarowanie i ta Triss podobna do przerazy.

  • Christoph

    http://www.filmweb.pl/news/Netflix+ekranizuje+%22Wied%C5%BAmina%22-123168

    HELENA, MAM ZAWAŁ!!! WIADOMOŚĆ DEKADY!

    To jest tak nieprawdopodobne, że aż mam ciary 😀 Tryumfalny pochód Wiedźmina trwa! 😀

  • lambert

    3majcie mnie bo nie zdzierżę .po 1 dżenifer to wredna labadziara i ni w ząb mi się nie podoba
    podstawka Cirilla
    serca z kamienia iris
    krew i wino jak śluźnie gerwant zauważył błądka znaczy płotka