Wiedźmińskie

Siedliszcze

Dlaczego tak bardzo spodobał mi się Wiedźmin 3? – subiektywnym okiem #05

wiedzmin-3-poludnica

Nie da się ukryć, że w mojej relacji Wiedźmin 3 wypadł bardzo pozytywnie. Po trzech godzinach grania w siedzibie CD Projektu mogę wręcz zagwarantować, że nadchodzące dzieło znad Wisły dla wielu fanów uniwersum Białego Wilka będzie co najmniej jedną z najlepszych produkcji wszech czasów. Jeżeli chcecie się dowiedzieć dlaczego jestem tak bardzo pewny jakości Wiedźmina 3 i przede wszystkim czy zaliczycie się do tego szczęśliwego grona, to zapraszam do lektury piątej części cyklu subiektywnym okiem.

wiedzmin-012

Zacznę od tego, że od przełomu 2011/12 roku bardzo mało gram w gry. Nie grałem wDragon Age 3, Risena 3, Lords of The Fallen, ostatnie odsłony serii Assassin’s Creed i wiele innych produkcji… Niektóre z tych tytułów na pewno nadrobię w przyszłości. Niemniej nie grałem i nie żałuję. Nie stać mnie, żeby płacić ponad 100 zł za średnio-dobre produkcje, a kategorycznie potępiam piractwo. Jednak przede wszystkim z upływem czasu zmieniły się moje zainteresowania. Bieganie, podróżowanie, długie wędrówki po górach, to tylko niektóre z moich koników, które odkryłem na przestrzeni ostatnich lat. Gry nadal lubię (o czym świadczy codzienne poświęcanie czasu na zgłębianie wiedzy z ich tematyki), jednak obecnie podchodzę do nich, jak do dobrych książek, czy filmów. Liczy się dla mnie ich fabuła i to do jakich refleksji mnie skłoni, co z niej wyciągnę.

wiedzmin-3-024

Przechodząc do właściwego tematu, przez Wiedźmina 3 zostałem tak bardzo oczarowany, ponieważ grając znalazłem w nim praktycznie wszystko to co opisałem w artykule „7 powodów, dla których warto czekać na Wiedźmina 3”, i to podane w takiej formie o jakiej mogłem marzyć. Z przyjemnością natknąłem się w grze na najlepiej przeze mnie wspominane aspekty Gothic-ów, Wiedźmina 1, 2, Assassina, Obliviona i gier z serii GTA. Znalazłem to co najlepiej zapamiętałem z wiedźmińskich opowiadań i Sagi. Również polonizacja Dzikiego Gonu wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie, ponieważ wręcz tchnęła nostalgią, miłymi wspomnieniami z dzieciństwa.

wiedzmin-3-025

Dla mnie fabuła Wiedźmina 3 jest podwójnie głęboka dzięki temu, co na przestrzeni ostatnich ośmiu lat przeżyłem kilkakrotnie czytając dzieła Andrzeja Sapkowskiego, grając w produkcjeRED-ów, a ostatnio też słuchając audiobooków Fonopolis. Z tego powodu przedstawiona w grze atmosfera okupacji (akcja rozgrywa się na okupowanych przez Nilfgaard ziemiach Temerii) uderzyła mnie podwójnie. Widząc w lokacji nawiązującej do filmowego Soplicowa z „Pana Tadeusza” przejmujące ukrywanie przed Temerczykami herbu ojczyzny (ze strachu przed najeźdźcą) mało brakowało, a musiałbym sięgnąć po chusteczki. Jestem osobą, która czytając książkę, grając w grę, lub słuchając audiobooka, utożsamia się z bohaterem, wczuwa w akcję. Mam tak przy dobrych produkcjach. Przy bardzo dobrych wręcz upajam się treścią, zatracam w niej.

ciri-001

UWAGA SPOJLERY – jeżeli nie czytałeś Sagi i nie grałeś w Wiedźmina 2, to przejdź do przedostatniego zdania poniższego akapitu.

Grając w Wiedźmina 3 ogromne wrażenie wywarli na mnie bohaterowie, gdy ich zobaczyłem na ekranie. Przecież to jest ta Ciri, która przeżyła rzeź Cintry, słynny pucz czarodziejów na Thanedd, która wraz ze Szczurami kosztowała hazardownego zbójnickiego życia, ta którą Leo Bonhart prowadzał na smyczy… To jest ta Yennefer, która u boku Geralta schodziła po zalanych krwią schodach zamku Stygga. To jest ten Emhyr var Emreis – z jednej strony inteligentny i błyskotliwy cesarz Nilfgaardu, a z drugiej strony zbrodniarz gotowy dla władzy zgwałcić własną córkę, krótko mówiąc bez wątpienia najgorszy osobnik na „s” z jakim spotkałem się w literaturze. To jest ten będący zagadką i budzący trwogę Dziki Gon. I w końcu on – Biały Wilka, szukający przeznaczenia wiedźmin, który oddał duszę Dzikiemu Gonowi w zamian za ukochaną. Legenda. Jeżeli wnikliwie czytaliście twórczość Sapkowskiego, to gwarantuję, że Wiedźmin 3 niezwykle silnie zagra Wam na emocjach.Jeżeli nie czytaliście, to zachęcam do nadrobienia zaległości. 🙂

wiedzmin-3-026

Wiedźmin 3 gra na emocjach, niczym na skrzypcach, czyli w sposób, który najbardziej lubię –skłaniając przy tym do wartościowych refleksji. Czyni to z gry ogromne źródło inspiracji.Po tych trzech godzinach odkrywania nadchodzącej produkcji REDów jestem pewny, że nie raz pogram w nowego Wiedźmina z 15-30 minut (preferuję tak powolutku poznawać fabułę) zastanowię nad tym co widziałem i… wyłączę komputer, spakuję plecaczek i pojadę połazić po górach, czy chociaż pobiegnę do jakiejś księżniczki i wyciągnę ją na spacer po lesie, żeby wspólnie powąchać kwiatki, czy popatrzyć na gwiazdy. Magia. 🙂

Mała refleksja dygresja na koniec – kiedyś marzyłem, aby być rycerzem, mieć miecz i ratować księżniczki. Hmm w sumie to nadal mi się to marzy… 😉

wiedzmin-3-027

PS Przy tym wszystkim nie zapominam, że nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu Wiedźmin 3 nie będzie do końca idealny. Mam tu na myśli wysokie wymagania wersji PC, a zarazem grafikę niemalże identyczną na komputerach i konsolach, sporo małych błędów, toporność podczas jazdy na koniu. Mógłbym się rozpisać, że niepokoi mnie to, że nie widziałem w akcji Novigradu, czyli nie wiem jak wygląda optymalizacja w liczącym 2000 tysiące mieszkańców mieście. Jednak tak naprawdę wcale mnie to nie niepokoi i zdecydowanie bardziej wolę zastanowić się na esencją tego co opisałem powyżej. Czekam na Wiedźmina 3 już niespełna cztery lata i nie mam zamiaru narzekać. Jestem dobrej myśli.