Wiedźmińskie

Siedliszcze

Netflix Wiedźmin – Przegląd recenzji pierwszego sezonu

przegląd recenzji

Od premiery Wiedźmina minęły już trzy dni, co oznacza, że w Internecie zdążyło pojawić się sporo ocen i opinii nt. serialu, pochodzących zarówno od krytyków jak i zwyczajnych widzów. Przegląd recenzji pokaże nam z jaką produkcją mamy do czynienia.

Podejrzewam, że kto czekał na serial, ten zdążył obejrzeć już przynajmniej jego większą część, a także wyrobić sobie na jego temat właściwą opinię. Jak jednak Wiedźmin odnalazł się w gustach międzynarodowej widowni oraz różnorakich krytyków? Serwisy Metacritic oraz Rotten Tomatoes pokazują, że opinie jednych wcale nie zbiegają się z opiniami drugich.

Przeciętne oceny krytyków…

Jeśli chodzi o recenzje, jakie zbiera Wiedźmin u profesjonalnych krytyków (choć z tym profesjonalizmem różnie bywa), to plasują się one od przeciętnych do umiarkowanie pozytywnych. W serwisie Rotten Tomatoes średnia ocen wynosi 58%, w serwisie Metacritic 53%. Należy tu jednak wspomnieć, że wynik ten jest dość mocno zaniżony przez notę, jaką wystawił serialowi portal Entertainment Weekly, czyli okrągłe 0. Osoby odpowiedzialne za tę recenzję nie uważały nawet za konieczne oglądać całego sezonu, tylko od razu przeskoczyły do piątego odcinka, gdzie zbiegają się ścieżki Geralta i Yennefer. Do tej sytuacji raczyła się nawet odnieść na Twitterze sama Lauren Hissrich.

https://twitter.com/LHissrich/status/1208572292122304512

Nie uwzględniając jednak nawet tej „oceny”, Wiedźmin od Netflixa nie radzi sobie najlepiej (choć też nie najgorzej). Wśród głównych zarzutów przewijają się narracyjny chaos, nierówny poziom odcinków oraz brak odpowiedniego przedstawienia świata oraz bohaterów widzom niezapoznanym z uniwersum. Dostaje się mocno decyzji o równoległym prowadzeniu wątków Geralta, Yennefer oraz Ciri. Komuś, kto nie czytał książek ciężko się w tym wszystkim odnaleźć, a jeśli scenarzyści rzucają w ogóle jakimiś wskazówkami dotyczącymi chronologii wydarzeń, to są one dość mętne.

Z tego też najpewniej względu Wiedźmin jest nieco cieplej odbierany w Polsce (średnia na Filmwebie na ten moment to 7,9/10). U nas w końcu każdy, kto zajmuje się kulturą i rozrywką, musiał natknąć się kiedyś na książki Sapkowskiego, albo przynajmniej gry Redów. Tym samym lepiej kojarzy fakty i nie czuje się tak zagubiony, jak zachodni recenzent. Nie zapominajmy jednak o pozytywach. Największe pochwały zgarniają Henry Cavill oraz Anya Chalotra za ich aktorskie kreacje Geralta i Yennefer. Silną stroną produkcji jest także choreografia walk, która jest niezwykle widowiskowa i dynamiczna. Ogólnie rzecz biorąc Wiedźmin jawi się jako niezły, choć niezbyt ambitny serial fantasy. I jako taki ma szansę wkraść się do serc fanów gatunku.

…i bardzo pozytywne oceny widzów

O ile opinie recenzentów są dość mieszane i wyważone, tak oceny widzów są bardzo pozytywne. Na takim Rotten Tomatoes średnia ocen wynosi aż 92%, z kolei w serwisie Metacritic 79%. Do tych ocen podchodziłbym jednak z rezerwą, ponieważ nie brakuje tam zarówno niczym nieuzasadnionych „dziesiątek”, jak i „zer”. Jeśli zaś nawet padają jakieś rozbudowane argumenty, to bywa, że odnoszą się one raczej do nieznających się na niczym dziennikarzy, bądź zrujnowaniu słowiańskich realiów Wiedźmina… Tak czy inaczej tak dobry odbiór serialu wśród publiki z pewnością cieszy Netflixa i być może przełoży się na decyzję o powstaniu trzeciego sezonu.