Wiedźmińskie

Siedliszcze

Netflix Wiedźmin – Lauren S. Hissrich wzięła udział w sesji AMA

sesji AMA

Lauren S. Hissirch zdecydowała się wziąć udział w sesji AMA, w której użytkownicy reddita mogli zadawać jej pytania dotyczące serialu. Zebraliśmy dla Was w newsie co ciekawsze odpowiedzi showrunnerki.

Jedno trzeba przyznać, Lauren S. Hissrich nie boi się kontaktu z fanami i dobrze wie, jak sobie z nimi radzić Potwierdza to jej poniedziałkowy udział w sesji AMA na reddicie. Krok ten był jednak o tyle śmiały, że showrunnerka zorganizowała ją na forum gromadzącym osoby, które dobrze znają cykl wiedźmiński i nie mają oporów przed krytyką serialu. Osoby, które negatywnie zareagowały na zmienianie materiału źródłowego oraz wskazywały na słabe strony scenariusza.  W efekcie powstała bardzo ciekawa dyskusja, której fragmenty możecie przeczytać poniżej. Ponieważ niektóre pytania fanów były naprawdę długie, pozwolimy je sobie streścić. Z tego samego powodu tłumaczenia będą bardziej parafrazami wypowiedzi, czy to Lauren, czy to użytkowników reddita.

Pasywny charakter Geralta

UndecidedCommentator: Powiedziałaś wcześniej, że jako scenarzyści chcieliście uczynić Geralta bardziej aktywnym bohaterem. Geralt w książkach był dość pasywny, starał się być neutralny. Do udziału w konkretnych wydarzeniach zmuszały go często czynniki zewnętrze. Jeśli się mieszał, to często wbrew sobie. Jest to jedna z jego głównych cech charakteru. Co stało za waszą decyzją, by zmienić jego sposób działania?

Lauren Hissrich: To jest ciężki orzech do zgryzienia i rozumiem w pełni krytykę. Nie wiem dlaczego w książkach charakter Geralta tak dobrze się sprawdzał, ponieważ logika podpowiada, że aktywny bohater będzie zawsze bardziej interesujący niż bohater pasywny. W pierwszym i drugim epizodzie Geralt jest przeważnie pasywny. Nie chce się mieszać i pozostaje neutralny. W trzecim odcinku postanowiliśmy, że Geralt podejmie decyzję, by udać się do Temerii, ponieważ baliśmy, się że widz może stracić zainteresowanie nim.  Jaskier w czwartym odcinku wypowiada kwestię o niemieszaniu się Geralta w cudze sprawy – jest to pewnie odniesienie do tej swoistej ironii występującej w książkach. Choć Geralt zawsze mówi, że chce pozostać neutralny, rzadko kiedy to robi.

Inni wiedźmini

ChrisRedfieldfanboy:
1) Dlaczego nie wyjaśniliście dokładnie działania wiedźmińskich eliksirów i ich wpływu na Geralta?

2) Tworzenie serialu to długi proces. Możemy oczekiwać następnego sezonu za 1,5 roku?

Lauren Hissrich: Nie mamy jeszcze docelowej daty premiery. Nie chcemy się popędzać. To nigdy niczym dobrze nie skutkuje. Postanowiliśmy odłożyć trochę wiedzy o wiedźminach, dopóki … nie spotkacie więcej wiedźminów 🙂

Relacja Ciri, Yennefer i Triss

Perdit: Serialowa Ciri jest starsza od tej książkowej. Kiedy spotka Yennefer będzie miała prawie 16 lat. O ile formowanie się w książkach ich relacji matka-córka miało sens, tak teraz nie wydaje się to naturalne. Zwłaszcza, że Yennefer sprawia wrażenie dużo młodszej niż w oryginale. Triss za to, która staje się dla Ciri przyszywaną siostrą, w serialu prezentuje się o wiele dojrzalej i poważniej. Jak zamierzasz ugryźć ten problem w drugim sezonie?

Lauren Hissrich: Dobre pytanie. Zatrudniliśmy niebywale zdolne aktorki, którzy będą w stanie poradzić sobie z tym problemem. Jedną z moich ulubionych rzeczy w Anyi jest jej niesamowity instynkt matczyny. Ja jestem od niej 15 lat starsza, nie chodzi więc tu o wiek. Chodzi o to, jak pokażemy ten stopień rodzicielstwa, opieki oraz matczynego instynktu.

Forma adaptacji

LeeGood: Dlaczego zamiast zekranizować historię z książek, zdecydowałaś się napisać swoją własną, lepszą wersję, przyjmując materiał źródłowy tylko za pewną podstawę? Dwie pierwsze książki o Wiedźminie są kolekcją krótkich opowiadań, ty uznałaś jednak, że ekranizowanie krótkich historii nie sprawdzi się dobrze na ekranie. Zamiast tego postanowiłaś połączyć niektóre z nich w rozciągniętą na cały sezon fabułę. Jaki byłby problem w odcinkach, które opowiadałyby samodzielne, lekko powiązane ze sobą historie? Co więcej, głównym bohaterem opowiadań jest Geralt, jednak ty ponownie zdecydowałaś, że lepiej będzie, jeśli serial będzie miał trzech głównych bohaterów. Dlaczego? Yennefer i Ciri są postaciami ściśle związanymi z wątkiem Geralta. Wspomniałaś kiedyś, że według ciebie widzowie nie zaangażowaliby się w historię Ciri, jeśli wcześniej byś jej nie wprowadziła w pierwszym sezonie. Ale czy w książkach czytelnik nie dba o losy Ciri, która w ciągu opowiadań przewija się tylko kilka razy?

Lauren Hissrich: Nie uważam wcale, że stworzyliśmy lepszą wersję historii z książek. Próbowaliśmy zaadaptować opowiadania Sapkowskiego, tak by pasowały do innego medium. Chcieliśmy stworzyć od samego początku ciągłą historię, która wciągnie widza i zachęci go do sprawdzenia, jak potoczyły się dane wydarzenia w następnych epizodach. To samo się tyczy postaci. Chcieliśmy, aby widz wiedział od początku, że to historia nie tylko o Geralcie, ale również o Yennefer i Ciri. Historia o tym, co dzieje się, gdy cała trójka się odnajduje i zaczyna tworzyć rodzinę.

Vilgefortz

Jordanics: Co próbowaliście przekazać w ostatniej scenie Vilgefortza, w której dobija umierającego czarodzieja?

Lauren Hissrich: Ohh, Viilgefortz. O tym konkretnym czarodzieju jest jeszcze wiele do powiedzenia. Nie chcę  jednak zdradzać spoilerów, mogę tylko powiedzieć, że jego temperament jest napędzany potężną frustracją, która wynika z tego, że dużo rzeczy nie idzie po jego myśli.

Liczba odcinków

Panexdeliv: Co stało za decyzją, by stworzyć akurat 8 odcinków, a nie na przykład 10 lub 12?

Lauren Hissrich: Liczba odcinków wynika z historii, jaką chcemy opowiedzieć, tego co w naszej opinii chce obejrzeć widz oraz samego budżetu. Jeśli zaczynasz serial i nie wiesz, czy zakończy się sukcesem, większa liczba odcinków oznacza, że wydasz mniej pieniędzy na każdy z nich. Wiedzieliśmy, że tego nie chcemy. Osiem wydawało się magiczną liczbą. W podobny sposób podchodzimy do drugiego sezonu. Co opowiadają historie Sapkowskiego i dlaczego to robią? Co posuwa wydarzenia naprzód? Czy chcielibyśmy w nim dodać coś, co umknęło nam w pierwszym sezonie? Co będzie dobrze wyglądało w telewizji? Przykładowo – nikt nie chce oglądać Triss mającej biegunkę przez trzy odcinki.

Kwestia koloru skóry

JagerJack67: Dlaczego zdecydowaliście się w ten sposób przedstawić różnorodność rasową w serialu? W Grze o Tron nie mamy do czynienia z wymuszonym castingiem, aktorzy o innym kolorze skóry reprezentują różne kultury Westeros. Wy natomiast losowo wymieszaliście osoby o różnym kolorze skóry, nie nadając temu głębszego sensu.

Lauren Hissrich: Długo o tym dyskutowaliśmy ze scenarzystami, producentami oraz Andrzejem Sapkowskim.  Rozmawialiśmy o historii Koniunkcji Sfer, o tym jak dużym miejscem jest Kontynent oraz o tym, jak w książkach jest prezentowany rasizm. Tak jak wszyscy czytelnicy, wyszliśmy z założenia, że w tym uniwersum rasizm jest reprezentowany przez dyskryminacje gatunkową. Ludzie przeciw elfom, gnomy przeciw krasnoludom, niziołki przeciw potworom itd. Kolor skóry przestaje być ważny, kiedy masz do czynienia z osobą o innym kształcie uszu, zębów, czy torsu. Co więcej, w książkach nie jest zbyt wiele przesłanek o kolorze skóry postaci, zazwyczaj to coś w stylu „blady” lub „śniady”.

Andrzej w konkretnym celu nie dawał zbyt wielu detali co do do koloru skóry, powiedział mi to osobiście. Czytelnicy zazwyczaj przyjmują założenie, że postacie są tego samego koloru co oni. Ogólne założenie jest więc takie, że wszyscy w Wiedźminie mają ten sam kolor skóry, dlatego cały nacisk kładziony jest na gatunki. Ponieważ mamy rok 2020, a także dlatego, że prawdziwy świat jest bardzo dużym i różnorodnym miejscem, przyjęliśmy inne założenie w serialu. Ludzie zazwyczaj nie zwracają tu uwagi na kolor skóry – nie dlatego, że u każdego jest taki sam, lecz dlatego, że większe różnice dotyczą gatunków. Gdybyście poszli do lokalnego supermarketu i spotkalibyście tam ludzi z rogami i ogonami, czy naprawdę uważacie, że zainteresowalibyście się ilością melaniny w ich skórze? Może odpowiedź brzmi tak. Oczywiście, dla niektórych osób. Ale nie dla nas, scenarzystów i producentów.

O Nilfgaardzie

Lauren Hissrich: Trochę o Nilgaardzie. Tak, odczuwaliśmy potrzebę stworzenia „tego złego” w pierwszym sezonie – mieliśmy jednak nadzieję, że dodaliśmy wystarczająco dodatkowych warstw dla Cahira i Fringilli, aby widzowie pomyśleli: „Chwila, przecież oni nie wydają się szaleni. Co takiego widzą więc w Nilfgaardzie? Może pod spodem jest coś więcej?” Być może nie zrobiliśmy dostatecznie wiele w tym kierunku w sezonie pierwszym, ale zamierzamy poszerzyć ten temat w następnym sezonie.