Wiedźmińskie

Siedliszcze

Droga do Wiedźmina 3 + konkurs!

Warzoch

Moją przygodę w świecie wykreowanym przez Andrzeja Sapkowskiego rozpocząłem w Roku Pańskim 2007. Wtedy przeczytałem o premierze niejakiej gry Wiedźmin. Zainteresowany poszperałem po internecie i przeczytałem parę recenzji. Już wiedziałem, że to jest to, co koniecznie muszę kupić. W 2008 zakupiłem swój egzemplarz – do dziś przeszedłem ową produkcję osiemdziesiąt razy i z przyjemnością do niej wracam. Jednak wracając do punktu wyjścia, kiedy przeszedłem komputerowego Wiedźmina pierwszy raz… coś zaiskrzyło… udałem się do pierwszej, lepszej księgarni. Zakupiłem tomik opowiadań o sławnym Geralcie z Rivii zatytułowany Ostatnie Życzenie. Przeczytałem go w niecały tydzień, delektując się każdą stroną. Bogactwo tego świata, fantastyczne opisy, rewelacyjna fabuła… tego nie da się opisać… to trzeba przeczytać, żeby zrozumieć o czym piszę.

wiedzmin-1-001

W 2009 roku zakupiłem drugi tom o tytule Miecz Przeznaczenia – nie muszę mówić, że był równie wspaniały? Następny rok stał pod znakiem dwóch ważnych wydarzeń. Ogłoszenie kontynuacji gry o nazwie Wiedźmin 2: Zabójcy Królów oraz mój pierwszy kontakt ze słynnym pięcioksięgiem Sapkowskiego za sprawą Krwii Elfów i Czasu Pogardy. Z zapartym tchem śledziłem losy Geralta, Yennefer i Ciri – przeżywając każdą stronę w taki sposób, jakbym sam był uczestnikiem wydarzeń rozgrywających się na kartkach papieru.
2011 rok to zakup piątej części książkowego Wiedźmina, a trzeciego tomu Sagi – Chrztu Ognia oraz obowiązkowe kupno Zabójców Królów. Gra była świetna, jednak gdzieś zatraciła się ta dusza, którą posiadała jedynka. Tymczasem książka dostarczyła mi maksimum radości i kolejną huśtawkę nastrojów. 2012 rok to dokończenie sagi – zakup Wieży Jaskółki i Pani Jeziora był moim małym świętem. Szósta część została pochłonięta szybko, jednak za siódmą zabierałem się bardzo długo. Czytałem ją w sumie najdłużej ze wszystkich, ale warto było… po prostu piękno w czystej postaci. Sagę do dzisiaj przeczytałem dwa razy, teraz zaczynam ją czytać trzeci raz. Po drodze zdążyłem przeczytać Sezon Burz, który był ciekawą historią, ale do Sagi bez porównania. Aktualnie czekam na Dziki Gon, ponieważ poprzednie gry dały mi mnóstwo frajdy. Podsumowując – Wiedźmin to część mojego życia i samego mnie. Saga nauczyła mnie wiele o życiu, a gry dostarczyły niesamowitej ilości zabawy. Jestem fanem i pozostanę nim do końca moich dni.

Piżmak

W czasie gdy pisałem tekst, który czytacie dosyć często zastanawiałem jak długo jestem fanem Wiedźmina, i kiedy się nim stałem. Po dłuższym czasie dochodzę do wniosku, że uniwersum towarzyszyło mi od najmłodszych lat.

wiedzmin-1-002

Zaczęło się od serialu. Jeszcze w podstawówce oglądałem emitowany co tydzień przez telewizję polską odcinek Wiedźmina. Teraz pewnie pomyślicie nie no dzieciak i oglądał takie coś. Mam na myśli oczywiście sceny, które znajdowały się w niektórych odcinkach (golizna). Szczerze – na mnie to nie działało i traktowałem je raczej jako element opowieści. Film doceniałem za słowiański klimat, lasy, czy stylizacje. Oczywiście dzisiaj oceniam go zupełnie inaczej, wtedy był czymś co mogło konkurować nawet z Władcą Pierścieni, mimo że efekty specjalne praktycznie w nim nie istniały. 😀
I na tym moja historia z uniwersum się kończy aż do przełomu 2007/2008 roku, gdy wszedłem do jednego z salonów prasowych, i na półce wśród wielu czasopism z grami dostrzegłem, już teraz nieistniejące CLICK!, w którym zamieszczona była płyta, z demem gry Wiedźmin. W tym miejscu po raz kolejny „spotkałem się z Wiedźminem” . Nie wiedząc o tej grze nic, nie widząc nawet screenów czy zapowiedzi, zapragnąłem ją mieć. To jest najdziwniejsze, gdyż większość ludzi śledzi informacje, dotyczące ulubionych tytułów, zwłaszcza w dobie smartfonów, rozwiniętego Internetu i później na podstawie tych informacji pragnie zagrać w dany tytuł bardziej. Ja natomiast nie znałem tej gry, a czułem się tak jakbym już grał.
Demo było dosłownie cudowne! Uniwersum, świat, głos narratora w prologu, głosy postaci, wygląd gry, słowiański klimat. Wszystko to składało się na świetną grę i wywierało ogromne wrażenie. Trochę sepiowata kolorystyka, czy piękny zachód słońca, który można było zaobserwować stojąc na moście, dopełniał klimatu. Również siatka questów, nawet tych pobocznych „dawała radę”. Nawet zadania, z cyklu przynieś, zanieś, pozamiataj dawały radę, bo to tu przy okazji zachwycił kwiatek, tam odbicie ciała elfa, które dynamicznie zniekształcała woda w rzece, a gdzie indziej, świetny tekst, który wypowiada wieśniak, gdy go mijamy lub w trakcie dialogu. Przeciwnicy, głównie potwory, miały ten swój charakter, może to dziwnie brzmi, ale wywodziły się z dawnych wierzeń, kultur, mitologii, przez co też wydaje się, można było je realniej obsadzić w świecie Wiedźmina. Mimo, że to nierealne stwory, zdawały się być czymś normalnym. Zupełnie jak Geralt!
Doskonale pamiętam moment, gdy demo gry, zakończyło się a ja z niecierpliwością czekałem na pełną wersję. Oczywiście nie zawiodłem się. W mojej ocenie było tylko lepiej. I mimo pewnych uproszczeń w mechanice, czy braków, była to według mnie gra lepsza niż wiele innych z tego gatunku oferowanych dzisiaj. Z o wiele ładniejszą grafiką, czy mechaniką działania.
Oczywiście w podobnym tonie mógłbym pisać w nieskończoność, ale ani to czas, ani miejsce – w końcu miałem tylko opowiedzieć coś związanego z Wiedźminem, jak go poznałem. Dlatego też dopowiem, tylko tyle, że Wiedźmin to był najlepszy wstęp do uniwersum stworzonym przez Andrzeja Sapkowskiego.
Dzięki za poświęcony czas. 🙂

Konkurs

Zadanie konkursowe polega na napisaniu w komentarzu pod tym artykułem jakiegoś swojego wspomnienia związanego z uniwersum Wiedźmina. Wybrane trzy zgłoszenia nagrodzimy. Konkurs trwa do 8 maja, czyli piątku włącznie. Wyniki opublikujemy dzień później, tutaj 9 maja.

Nagrody

1. Słuchawki SteelSeries Siberia czerowne
2. Myszka Zalman
3. Podkładka pod myszkę SteelSeries
Powodzenia! 🙂
Sponsorem nagród jest sklep komputerowy Xtreem, specjalizujący się w sprzedaży laptopów i komputerów stacjonarnych. Oferta sklepu jest skierowana dla Graczy chcących kupić nowy komputer (lub laptop), który będzie służył przez długie lata, a zarazem który będzie można swobodnie ulepszać. Sklep Xtreem wyróżnia wygodny konfigurator oraz przystępne ceny. Pierwszy raz w historii Warowni zdarzyła się sytuacja, że została nam zaproponowana tego typu współpraca (sponsorowanie nagród do konkursów) i specjalnie przygotowana oferta zestawów komputerowych pod Wiedźmina 3. Polecamy i zapraszamy wszystkich zainteresowanych do zapoznania się z ofertą sklepu Xtreem poprzez kliknięcie na poniższy baner.

xtreem-logo

Strony: 1 2 3 4